lipiec 2020 / 2

~
Jędrek gdzieś w leśnej głuszy kontempluje życie
- zadowolić się musi naturalnym piciem,
które w postaci wody z źródełka wypływa
i to musi mu starczyć, zamiast kufla piwa ..

Polana tuż nad rzeczką, gdzie namiot rozłożył
- przy rzeczce spore bagno - pełno w nim piskorzy,
więc Jędrek w swym żywiole swawolnym wędkarsko ..

Złowił ich pół wiaderka, teraz z miną dziarską
bierze się do czyszczenia i pichcenia strawy
- zapowiada się dzionek nadzwyczaj ciekawy ..
~~

Brak komentarzy: