~
Zobaczyłem Jędrka na sądowej sali
- siedziałem na widowni, a on tam - w oddali,
na ławie oskarżonych znalazł miejsce swoje.
Czekałem na wyrok z wielkim niepokojem
- bo to recydywa jest w Jędrka przypadku.
Sprawa się odbyła, nawet poszła gładko,
bo Jędrek wyznał prawdę co do przewinienia.
Chcąc bowiem zapobiec kolegów cierpienia,
przy okazji też swego - pędził bimber skrycie.
Wyrok był w zawieszeniu. Takie Jędrka życie ..
~~
4 komentarze:
Ufff!!! co za ulga! :) Strach się bać, gdyby Wysoki Sąd zechciał dowiedzieć się, kto nauczył Jędrka tej skomplikowanej procedury :) Pewnie też byś dostał zawiasy :)
---> wiadomo, że nauki przywiózł od kolegi z Podlasia / krainy bimbrem płynącej. A co zacz za kolega? - ano .. nie będę wskazywał palcem - dla wtajemniczonych wszystko jasne :-)))
Ładnie to tak zwalać winę na kolegę? Jakeś Jędrka nauczył, to bierz wszystkie zasługi na klatę :) Ot,co !!!
---> zapewne znasz bardzo trafne powiedzenie - "UDERZ W STÓŁ, A NOŻYCE SIĘ ODEZWĄ .."
Prześlij komentarz