~
Jędrek pojechał dziś na Podlasie
- ma tam kolegę, który to zna się
na produkcji szemranej
(u nich bimbrem nazwanej).
A z tym to bimbrem tak sprawa ma się:
Wirusy nie cierpią spirytusu,
bo i nie mają przymusu
w tym środowisku przebywać ..
Jędrek wraz z kumplem pomysła* mają,
że tych intruzów wnet popryskają
owym bimberkiem z samolotu ..
Wirusy nie mając odwrotu,
wnet popadają martwe na glebę.
Jędrek z ratunkiem w wielką potrzebę ..
~~
Jędrek pojechał dziś na Podlasie
- ma tam kolegę, który to zna się
na produkcji szemranej
(u nich bimbrem nazwanej).
A z tym to bimbrem tak sprawa ma się:
Wirusy nie cierpią spirytusu,
bo i nie mają przymusu
w tym środowisku przebywać ..
Jędrek wraz z kumplem pomysła* mają,
że tych intruzów wnet popryskają
owym bimberkiem z samolotu ..
Wirusy nie mając odwrotu,
wnet popadają martwe na glebę.
Jędrek z ratunkiem w wielką potrzebę ..
~~
2 komentarze:
Jestem dumny z Jędrka,że nauka nie poszła w las i wreszcie zajął się czymś pożytecznym.Mogę mieć obiekcje co do sposobu wykorzystania podlaskiego wyrobu - rozpylanie z samolotu nad lasami i górami,to czyste marnotrawstwo.Lepszy sposób to odkażanie wewnętrzne :)
- lecz nie każdy będzie miał chęć wlewać w siebie - przyjmować doustnie - owo okropieństwo, a odkażać trzeba .. ot, co!!!
Prześlij komentarz